*Veronica*
Im więcej kilometrów dzieliło mnie od Austrii tym bardziej zdawałam sobie sprawę jak wielki błąd popełniłam. Od problemów nie da się uciec. Ja jednak stchórzyłam. Jak zawsze. Gdy tylko samolot wylądował wzięłam swoją niewielką walizkę i taksówką podjechałam pod mój dom. Przekręciłam klucz w zamku i z drżącym sercem weszłam do środka. Nikogo jednak nie zastałam. Przynajmniej tyle- pomyślałam. Ruszyłam do mojego pokoju. Nic się nie zmieniło. Widać każdy wierzył, że wrócę. Podeszłam do szafki nocnej na której stało moje zdjęcie z Jordim. Wzięłam je do rąk i uśmiechnęłam się pod nosem. Nie wiedząc co ze sobą zrobić położyłam się na łóżku i zaczęłam zastanawiać co powiedzieć moim znajomym. Co powiedzieć Jordiemu? Nim cokolwiek wymyśliłam zmorzył mnie sen...
*Jordi*
Wracałem właśnie z Neymarem i Caroline z treningu. Mieliśmy iść do brunetki pograć w fifę i zjeść coś dobrego. Roześmiani dotarliśmy do drzwi. Caro zaczęła szukać w torebce klucz, a Ney oparł się o drzwi niechcący naciskając klamkę. Otworzyły się. Dziewczyna popatrzyła na to przerażona
-Ney, powiedz, jak to zrobiłeś?
-Nooo normalnie
-Przecież te drzwi były zamknięte. Na pewno je zamykałam, bo specjalnie się po to wracałam
Spojrzałem z przyjacielem po sobie
-Zostań tu, my zobaczymy, czy ktoś jest w środku- poleciłem i wszedłem do domu. Po pięciu minutach poczułem puknięcie w ramię
-Musisz coś zobaczyć- powiedział Brazylijczyk z bananem na twarzy
-Co tym razem znalazłeś? Szczura na baterie?
-Oj przyznaj, że tamto było genialne
-Niech ci będzie. To co chcesz mi pokazać?
Neymar pokazał, że mam iść za nim i ruszyliśmy do pokoju, w którym kiedyś mieszkała Vera. Żadne z nas nie wchodziło tam od jej wyjazdu. Wszyscy za nią tęskniliśmy, a nikt nie chciał być jeszcze bardziej przygnębiony. Tym razem podążałem jak cień za przyjacielem. Otworzył drzwi. W wejściu do pokoju przeszkadzała jakaś...
-Walizka?- zapytałem Neymara- Przyprowadziłeś mnie tutaj, by pokazać mi walizkę? Serio jesteś nienormalny- stwierdziłem poirytowany
-Taaa a śpiąca królewna to wcale nie Veronica- przewrócił oczami
-Jaka śpiąca królewna? Co znów brałeś?
Nic nie odpowiedział tylko obrócił mnie w kierunku łóżka. Była tam. Smacznie sobie spała przytulając do siebie nasze zdjęcie. Z oczu pociekły mi łzy radości. Nareszcie ją odzyskałem.
-Idę podzielić się Caro dobrą nowiną. Może chociaż ona nie powie, że jestem nienormalny i się ucieszy..- powiedział Neymar, ale ja tylko machnąłem na niego ręką. Podszedłem bliżej. Odgarnąłem jej włosy z twarzy i pogładziłem dłonią jej zaróżowiony policzek. Nie mogłem uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. W pewnym momencie zamrugała gwałtownie
-Jordi? Co ty tutaj robisz?
-Też się cieszę, że cię widzę- uścisnąłem ją z całych sił
-Duu..duu... duszę.. się- wysapała
-Przepraszam- musnąłem jej wargi
Nie dane mi się było jednak ją nacieszyć, bo zaraz wpadła uszczęśliwiona Caroline i Ney. Rozmawialiśmy cały dzień i pół nocy. Niby wszystko było dobrze, poza faktem, że była jakoś dziwnie nieobecna. Jakby coś odciągało jej uwagę. Uznałem jednak, że po prostu jestem przewrażliwiony.
Następnego dnia cała Barcelona wiedziała już o przyjeździe młodszej siostry Andreasa. Oczywiście chłopaki z drużyny nie mogli przepuścić okazji i przyjechali co do jednego wraz z partnerkami. Zrobiła się z tego niezła impreza i niektórzy mocno popłynęli. Przykładowo taki Cesc, ku niezadowoleniu zniesmaczonej Danielli ogłosił, że bierze ślub z Gerardem. Marc, Cristian i Sergi Roberto wskoczyli na stół i zaczęli śpiewać i tańczyć hity Shakiry, a sama Kolumbijka zaśmiewała się z tego do łez. Dani cykał sobie zdjęcia z Alexisem i Adriano, które później wstawiał na instagrama. Generalnie wszyscy dobrze się bawili. Może za wyjątkiem osoby, dzięki której się zgromadzili. Veronica siedziała zamyślona na kanapie. Chciałem do niej podejść, ale poczułem mocne szarpnięcie i nim się obejrzałem znalazłem się w salonie piękności "U Busquetsa" i nijak dało się wyrwać.
*Veronica*
No i kolejna barcelońska impreza. Zawsze na takich świetnie się bawiłam. Tym razem było inaczej. Moje myśli zaprzątało coś innego. A raczej ktoś inny- Gregor. Co teraz robił? Co pomyślał, kiedy dowiedział się o moim wyjeździe? Czy pamięta naszą wspólną noc? Podniosłam się z kanapy, na której dotychczas siedziałam i zaczęłam szukać telefonu. Nie włączałam go odkąd opuściłam Austrię. Czas dać braciszkowi znak, że żyję- pomyślałam. Gdy tylko uruchomiłam urządzenie przyszedł komunikat, że Andi próbował się połączyć ze mnę 324 razy. Dostałam od niego również 76 SMSów i 64 wiadomości głosowych.
-Nadopiekuńczy głupek- mruknęłam
Zaczęłam kasować kolejno wiadomości, kiedy spostrzegłam inną, od innego adresata. W niej nie było wyrzutów, że od kilkunastu godzin nie daję znaku życia. Nie.. W niej było wyznanie miłości. Gregor. Zaczęłam się zastanawiać, czy on również jest mi obojętny. Pragnęłam jego bliskości bardziej niż kiedykolwiek. Pragnęłam jego ust napierających na moje. Pragnęłam jego.
-Głupia idiotka- powiedziałam sama do siebie i wyszłam do ogrodu. Nie chciałam, by ktokolwiek zobaczył jak płaczę. Nie do końca mi się to udało.
-Coś nie tak?- zapytał Neymar
-Wszystko jest w najlepszym porządku- wysiliłam się na uśmiech, ale raczej wyszło skrzywienie
-Co jest?
-Emmm...
-Nie chcesz mówić?
-Raczej nie
-Zaufaj mi. Jak mi opowiesz poczujesz się lepiej.
-Nie jestem pewna...
-Wątpisz? Obiecuję, że nikt się nie dowie o naszej rozmowie. W razie czego zawsze ci pomogę. Od tego są przyjaciele
Zawahałam się. Może faktycznie potrzebowałam rozmowy. Postanowiłam zaryzykować i wszystko mu opowiedzieć.
-Ale to zostaje między nami?- upewniłam się
-Oczywiście.
Zaczęłam opowiedzieć mu o wszystkim. Od tego co zaszło jeszcze w Austrii po SMSa od Gregora. Niby minęło niewiele czasu, ale zdążyłam sobie coś uświadomić. Zależy mi na skoczku, ale był też Jordi, którego również kochałam. A przynajmniej tak mi się wydawało. Neymar nie oceniał. Po prostu słuchał. A na koniec powiedział jedno zdanie:
-Jeśli zastanawiasz się kogo kochasz wybierz tego drugiego
-Dlaczego?
-Bo jakbyś naprawdę kochała tego pierwszego nie zaczęłabyś pałać tym samym uczuciem do innego- po tych słowach zniknął gdzieś w domu.
Zastanawiałam się nad jego słowami. Były bardzo mądre, tylko nadal nie wiedziałam co zrobić. Zawiał chłodniejszy wiatr, więc i ja weszłam do środka ocierając wcześniej łzy. Spojrzałam na Jordiego wyrywającego się Sergiemu, który chciał go pomalować. Uśmiechnęłam się pod nosem. Wiedziałam juz co zrobić, wiedziałam z kim chcę spędzić resztę życia...
___________
Tak, to ostatni rozdział, ale tylko pierwszej części :D
Jak myślicie, kogo wybierze Vera? :D
Trzymajcie się kochani :*

O boże najlepszy rozdział jakikolwiek czytałam <3
OdpowiedzUsuńOby Vera wybrała mądrze *.*
Pisz szybko drugą część, bo już mnie zżera ciekawość bo będzie dalej <3333
CHCE WIĘCEJ TAKICH BLOGÓW ! :*
Za tą zakonnicę w ankiecie powinnam Cię ukatrupić XDDD
OdpowiedzUsuńGdzie żeś wydobyła taki pomysł? XDD
Wiesz, że rozdział świetny :)
Neymar daje takie życiowe teksty... Chyba muszę się wybrać, by z nim pogadać XDDD
Czekam na nn ;)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńKochana, na początku bardzo chciałam Cię przeprosić, że komentuje dopiero teraz, ale wszystko przeczytałam na jednym wdechu XD opowiadanie bardzo mi się podobało, szkoda, że to koniec, ale sama podkreśliłaś I części, to znaczy, że będzie więcej ;d
UsuńVeronica tak dużo przeszła, bardzo współczuje dziewczynie ;) mam nadzieję, że podjęła dobbrą decyzję. Oczywiscie jestem za Gregorem ♥ kibicuje im od początku, liczę na to, że wybrała własnie jego xd Jordi też jest bardzo fajny, ale wolę skoczka ♥
Pozdrawiam ;) :* to teraz czekam na kolejną część ;d
Miałam dodać komentarz zaraz po przeczytaniu, ale to zdjęcie jest takie awwww *o*
OdpowiedzUsuńTak więc, rozdział jest świetny <3
Mam nadzieję, że Veronica wybrała dobrze i będzie szczęśliwa :)
Mądrości Neymara XD <3
Chcę szybko tą drugą część <3
Haha, ta zakonnica w ankiecie, pozdrawiam z podłogi, haha xD
OdpowiedzUsuńNo nie, teraz to mnie naprawdę przestraszyłaś z tą końcówką, takie trzymanie w niepewności, przecież ja nie wytrzymam no! :/
I muszę powiedzieć, że dalej jestem za Gregorem, moim zdaniem wraz z Verą bardziej do siebie pasują, choć Jordiemu też zależy na głównej bohaterce.
Cieszę się, że zdecydowałaś się kontynuować bloga ♥
Pozdrawiam i czekam na kolejny rozdział :*
Ejżee, pogubiłam się :C
OdpowiedzUsuńNie ogarniam tej kobiety :D
Megaaa zaciesz z tego, że przedłużysz! <3
Czekam ;) ;*
Veronica musi wybrać Gregora! Jednak się przekonałam, że ona i Jordi to chyba nie to ;) Tym bardziej ten trójkącik :C Choć nad nim jeszcze pomyśl kochana <3 :D
OdpowiedzUsuńA salon piękności "U Busquetsa" rozwala maxa xd :D Sergio pewnie lubi malować :D
Serdecznie dziękuję za motywujące komentarze pod moimi postami :* Jesteś wspaniała :*
Czekam na drugą część <3 Buziaki :*
Jezus jaki cudowny rozdział <33 Co rozdział jest jeszcze bardziej genialny, ja nie wiem jak ty to robisz <3
OdpowiedzUsuńKurde coś czuje, że ona wróci do Gregora... Ale szkoda mi Jordiego, bo widać, że mu na niej zależy. :c
Salon piękności u Busquetsa mmm bym się chętnie wybrała do niego *o*
Neymar kurde jakie teksty wali :o
Vera taka niezdecydowana, niech się bierze za ich dwóch na raz i będzie dobrze :D
Jeju ale się cieszę, że będzie jeszcze druga część <33 Kocham cię za tego bloga <3
Ta końcówka i te trzymanie w niepewności... Nie wytrzymam do następnego rozdziału ;_;
O jezu,czyli, że ostatni rozdział, tak? Niestety. Szkoda, że zakończyłaś tak świetny blog, takie opowiadanie.
OdpowiedzUsuńNo, ale wypadałoby trochę pokomentować, prawda?
A więc.. jednak Jordi, co? No, ale przecież sama się przed sobą przyznała, że Gregorek nie jest jej obojętny, więc.. dziewczyna ma trudny wybór, bardzo trudny. Z drugiej strony, słowa Neymara są bardzo mądre, ale jak najbardziej prawdziwe. Bo gdyby kochała Jordiego tak na 100000%, nie poczułaby tego samego do Gregorka, eh.
Mam nadzieję, że Vera podejmie jak najlepszą dla niej decyzję :-)
http://another-story-about-ski-jumping.blogspot.com/
Nie wiem, kogo wybierze, ale od początku chciałam, żeby to był Jordi i nadal przy tym pozostaje! Świetny rozdział <3 Ciesze sie, że będą kolejne rozdziały ♥
OdpowiedzUsuńCzekam na kontynuację :))
Moj Ney jaki psycholog ♥ swietny rozdzial !!! JordiTeam¡¡¡
OdpowiedzUsuńI'm extremely impressed with your writing skills as well as with the layout on your weblog.
OdpowiedzUsuńIs this a paid theme or did you customize it yourself? Anyway keep
up the excellent quality writing, it's rare to see a nice blog
like this one these days.